Cześć, tu Jarek Kotecki… znowu. 😛
W pierwszym wpisie obiecałem, że wezmę na warsztat odwieczne pytanie: wynajem czy zakup minikoparki. No to lecimy – bez ściemy, z liczbami z życia i odrobiną humoru, bo kto by chciał czytać suche tabele bez anegdoty o tym, jak kolega kupił koparkę i przez rok stała w garażu?

Przez 25 lat w branży słyszałem to pytanie setki razy. Małe firmy budowlane, ogrodnicy, majsterkowicze z ambicjami – wszyscy wahają się: wydać kasę na własną maszynę czy płacić za godziny? Odpowiedź? Zależy. Ale pokażę ci, jak to policzyć, żeby nie żałować.

Kiedy wynajem ma sens?

Zacznijmy od prostego: jeśli twoja firma to „jednoosobowa armia” albo robisz wykopy raz na ruski rok – wynajem to złoto. Dlaczego?

Anegdota: Miałem klienta, który kupił minikoparkę „na przyszłość”. Stała rok, zżarła 2000 zł na ubezpieczenie, a on w tym czasie zrobił… dwa wykopy pod ogrodzenie. Mógł wynająć 10 razy i jeszcze by mu zostało na piwo.

Kiedy zakup się opłaca?

Jeśli kopiesz regularnie – np. 100+ godzin rocznie – zakup to inwestycja. Proste wyliczenia:

Załóżmy minikoparkę 1-2t (np. Yanmar lub Bobcat) za 80-120 tys. zł netto.

Czytaj  Minikoparka Kubota U17 – zalety i wady po 500 godzinach pracy (test długoterminowy)

Tabela porównawcza (orientacyjna na 2025):

AspektWynajemZakup (leasing)
Koszt początkowy0 zł15-25 tys. zł (wkład)
Koszt miesięczny0 zł (płacisz za użycie)1500-2500 zł
SerwisW cenie wynajmu2-5 tys. zł/rok
OpłacalnośćDo 100 h/rokPowyżej 150 h/rok
RyzykoBrak (oddajesz)Awaria = twój problem

Źródła? Moje doświadczenie + oferty z Allegro/OLX i dealerów (bez linków, bo nie afiliuję… jeszcze 😉 ).

Pułapki i porady z życia

Po godzinach, jak wiecie, latam dronem – pomaga mi mierzyć tereny przed doradztwem. Widziałem z góry, jak źle dobrana minikoparka blokuje całą budowę. Więc zanim klikniesz „kup”, policz.

Co wybrać?

Dla małej firmy: zacznij od wynajmu, przetestuj. Jak się sprawdzi – idź w zakup/leasing. Chcesz indywidualną kalkulację? Napisz w komentarzu – podpowiem.

Następny wpis: Jak wybrać agregat prądotwórczy na budowę bez prądu.
Stay tuned!

Pozdrawiam, Jarek Kotecki
Doradca ds. maszyn budowlanych